Ciało, skóra czy przebranie – drewniana architektura współcześnie

W ostatnich dekadach obserwujemy rosnącą popularność drewna we współczesnej architekturze – staje się ono modne i coraz popularniejsze. Wizerunek drewna jako materiału budowlanego zmienił się diametralnie: zyskało uznanie jako materiał nowoczesny, wszechstronny, przestało być kojarzone przede wszystkim z niewielką skalą zabudowy jednorodzinnej, wernakularnej, szczególnie regionów górskich. Po raz pierwszy od czasów dziewiętnastowiecznej rewolucji przemysłowej drewno powróciło nawet w obszar miasta.

2018-12-18 10:03:30

Pisząc, że „w XXI wieku drewno stało się nowym betonem”, Alex de Rijke wskazuje na pewną charakterystyczną zmienność w zastosowaniu materiałów budowlanych, która odwzorowuje rozwój technologii materiałowej w przemyśle i budownictwie. Jego zdaniem, materiałem charakterystycznym dla współczesności może stać się właśnie drewno, a dokładnie szybko rosnące miękkie drewno iglaste, na bazie którego w ciągu ostatnich 30 lat rozwinęły się nowoczesne technologie we współczesnym budownictwie drewnianym. Elementy tradycyjnej drewnianej konstrukcji szkieletowej zostały uzupełnione o płaszczyzny wykonane z masywnych płyt drewnianych złożonych z warstw drewna ułożonego i klejonego krzyżowo (cross-laminated timber, CLT). Wprowadzenie różnych systemów konstrukcyjnych opartych na masywnych elementach drewnianych oraz pozostałe innowacje znacznie poprawiły ogólną wytrzymałość ogniową i akustykę elementów konstrukcyjnych. W rezultacie diametralnie zmienił się sposób myślenia o konstrukcji drewnianej, a drewno mogło być przyrównane do betonu. Upowszechnienie cyfrowych technologii obróbki CNC i wprowadzenie zindywidualizowanej prefabrykacji – umożliwiającej błyskawiczny, suchy montaż gotowych elementów budynku na placu budowy – oraz aspekty środowiskowe związane z naturalną zdolnością drewna do sekwestracji znacznych ilości CO2, uczyniły drewno prawdziwie nowoczesnym supermateriałem. Demonstracją tego „supermateriału” są coraz to nowsze rekordy wysokości osiągane przez drewniane wieżowce, tzw. „plyscraper”, bądź nowoczesne schroniska z indywidulanie prefabrykowanych elementów budowane wysoko w Alpach przy użyciu helikoptera jak np. schronisko Monte Rosa w Szwajcarii.

 

Niemniej jednak, zdaniem austriackiego architekta Bernarda Badera, sprowadzanie drewna do miana supermateriału, wzbogacanego różnymi dodatkami, nie współgra z myśleniem w kategoriach drewna, gdyż prawdziwe drewno ma zalety, tak samo jak i ograniczenia. Bernard Bader, pochodzący z alpejskiego regionu Vorarlberg, reprezentuje postawę architekta rzemieślnika, znającego zarówno materiał i tradycyjne rzemiosło, jak i nowe technologie, co potrafi wykorzystać i harmonijnie połączyć w swoich realizacjach. Nie jest to przypadek, że to w alpejskich regionach górskich nastąpił intensywny rozwój technologii drewnianych. W latach osiemdziesiątych właśnie w Vorarlbergu, odwołując się do wciąż żywej tradycji rzemiosła i dostępności materiału, nastąpił dynamiczny rozwój współczesnej architektury drewnianej. Po niespełna dekadzie zyskała ona uznanie najbardziej rozwojowej na świecie i zapoczątkowała światową tendencję, która początkowo najintensywniej rozwijała się w krajach alpejskich oraz w Skandynawii.

W jaki sposób drewno jest stosowane współcześnie w Polsce i na świecie? Co rzeczywiście kryje się za atrakcyjnymi, niejednokrotnie wyretuszowanymi fotografiami? Jakie są naprawdę budynki znane z publikacji? Postanowiłam wyruszyć w podróż po Alpach, Skandynawii i Polsce, odwiedzając odległe zakątki dolin i gór w poszukiwaniu domów, kaplic, schronisk i innych realizacji znanych mi dotąd jedynie ze zdjęć. Chciałam się przekonać, jak wyglądają w bezpośrednim oglądzie.

Obrazy – „skóra” i „przebranie”

"(…) pewne tradycje budowania rozwijały się przez pokolenia, i to właśnie te tradycje wytworzyły obrazy. Ale obraz, który widzimy może nie być tym pierwotnym (…) Jeśli nauczymy się rozumieć te obrazy za obrazami, wtedy również odkryjemy w jaki sposób myśleć o rozwijaniu tradycji budowania. Wtedy możliwe jest tworzenie różnorodności i nowych rzeczy w obrębie tradycji.

GION CAMINADA „MEANINGFUL ARCHITECTURE IN A GLOBALISED WORLD”

Surowce takie jak drewno – rodzime i naturalne, które należą do najstarszych materiałów budowlanych stosowanych przez człowieka – wykazują wyjątkowe właściwości sensualne i sensotwórcze, na podstawie których wykształciły się różne kultury budowania. Dlatego materiały te wykazują zdolność opowiadania historii prawdziwych, odsłaniania kolejnych warstw znaczeń, ukazywania „obrazów za obrazami”, pomagają człowiekowi zrozumieć świat wokół – również upływający czas, ponieważ zazwyczaj starzeją się szlachetnie.

We współczesnej kulturze, która uległa dominacji wzroku, głębia ustępuje miejsca powierzchowności. Te same materiały rodzime mogą być zastosowane nieco powierzchownie, sprowadzone do jednowymiarowego obrazu – modnego okrycia nowoczesnej, minimalistycznej formy, potocznie przez architektów nazywanego „skórą”. Drewniana skóra pokrywa murowaną konstrukcję znanych z publikacji małopolskich domów, na przykład krakowskiego domu z gontu (nsMoon studio, 2003), domu w Burowie (Wizja, 2010), willi w Libertowie (Barycz & Saramowicz 2011), śląskich domów pracowni Medusa czy domu w Sulistrowicach w masywie Ślęży (+48, 2009). Wszystkie te budynki to bardzo udane realizacje, które często zyskiwały uznanie, między innymi za podjęcie „dialogu z tradycją”. Przyglądając się tym domom z bliska, można zaobserwować coraz silniejszy w minionej dekadzie wpływ przykładów współczesnych realizacji alpejskich – widać to świetnie na przykładzie detalu gontu, który jeszcze w domu z gontu projektu nsMoon studio był tradycyjnym małopolskim gontem, a już w realizacjach późniejszych do złudzenia przypomina gont stosowany w Alpach. Z tą jedynie różnicą, że w Alpach zazwyczaj używa się miejscowego drewna świerkowego, a w podkrakowskich willach użyto importowanych gatunków drewna, jak cedr kanadyjski czy świerk syberyjski, aby zminimalizować naturalne oznaki starzenia się materiału.

Zdarza się także, niestety, że drewno staje się „przebraniem” architektury, ma jedynie przywołać materiał rodzimy bądź imitować tradycyjną konstrukcję. Regiony górskie, szczególnie turystyczne, w których wciąż z powodzeniem stosuje się materiały rodzime, są szczególnie zagrożone tym procesem „rozwarstwienia” i w konsekwencji utratą tożsamości regionu, do której może doprowadzić presja sentymentalnych obrazów opartych na pewnych utartych kliszach. Na Podhalu i w Bieszczadach, podobnie jak w innych turystycznych regionach górskich, nie tylko w Polsce, spotykamy chaty, pensjonaty i hotele przeznaczone dla turystów jakby „przebrane” w regionalny strój, który na przykład imituje tradycyjną konstrukcję z płazów bądź bali, tak jak w prezentowanym na zdjęciu hotelu w Bieszczadach.

 

„Ciało” – doświadczenie architektury

„Konkretne doświadczenie architektury oznacza ujrzenie, usłyszenie, powąchanie jej ciała”.

Ferie w Murzasichlu i doświadczenie architektury, które jako jedno z pierwszych mocno zapadło w mojej dziecięcej pamięci, to był zapach świerkowego drewna w nowo wybudowanym tradycyjnym domu góralskim z drewnianych płazów mszonych wełną drzewną, drewniane łóżka i stoły – wszystko wykonane przez lokalnych cieśli i stolarzy.

O cielesnej zmysłowości architektury, o konkretnym jej doświadczaniu, które oznacza nie tylko ujrzenie, ale także usłyszenie i „powąchanie jej ciała”, pisze szwajcarski architekt Peter Zumthor. Kiedy opisuje swoje drewniane domy położone na wzgórzu alpejskiej doliny Valsertal w przysiółku wioski Leis, wspomina o „intymnej, bliskiej ciału obecności drewna”, o cieple i zapachu, których doświadcza, przebywając w nich. O wyjątkowości, która charakteryzuje „nieliczne domy zbudowane z litego drewna, a nie z desek, listew, belek, dykt i forniru”.

Mimo że domy w Leis wybudowano przy zastosowaniu tradycyjnej konstrukcji wieńcowej, są one nowoczesne, o dużych panoramicznych przeszkleniach i otwartym planie. Architekt wprowadził całkowicie nową logikę kształtowania układu domu – konstrukcję wieńcową zastosował do zamknięcia w niewielkich, tradycyjnie skonstruowanych „pudłach” takich pomieszczeń jak schody, spiżarnie i łazienki. Przestrzeń między tymi „pudłami”, spięta drewnianymi stropami, utworzyła otwarte plany głównych pomieszczeń i umożliwiła wykonanie całych przeszklonych ścian. Ten eksperyment z tradycyjną konstrukcją wieńcową Peter Zumthor rozpoczął już wcześniej, w latach dziewięćdziesiątych, kiedy projektował dom w Jenaz dla rodziny Luzi. W porównaniu z domami w Leis dom w Jenaz ma bardziej regularny plan, jednak zasada kształtowania domu jest ta sama. W obu realizacjach również sama tradycyjna konstrukcja wieńcowa ścian została nieco zmodyfikowana, tak aby spełnić współczesne normy izolacji cieplnej. W tym celu drewniane belki tworzące wieńce zostały podwojone, a między nimi umieszczono warstwę izolacji. Zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz widoczne są jedynie lite drewniane belki tworzące konstrukcję. Wszystkie elementy drewniane konstrukcji – na każdy dom przypadło ich około dwóch i pół tysiąca – zostały prefabrykowane w pobliskim zakładzie za pomocą sterowanych numerycznie maszyn z dokładnością co do milimetra i złożone na budowie.

Tradycyjną konstrukcję wieńcową upodobał sobie szczególnie inny szwajcarski architekt, Gion Caminada, z wykształcenia cieśla. W niewielkiej miejscowości Vrin, z której pochodzi, malowniczo położonej w sąsiedniej dolinie Val Lumnezia, znajdziemy wiele jego ciekawych realizacji, które ukazują, jak duży jest potencjał i pole do eksperymentu w ramach tej tradycyjnej konstrukcji – i to na przykładzie zwykłych, funkcjonalnych obiektów, takich jak zabudowania gospodarcze, masarnia, domy, kaplica pożegnalna czy budka telefoniczna. Mimo że prosto wybudowane, te skromne budynki urzekają. „Potrzebujemy bliskości rzeczy – także w architekturze. Chcemy dzięki niej doświadczyć głębokich doznań. Takich, które nas, ludzi, poruszą. Staje się to możliwe, gdy skupimy się na całościowym ujęciu miejsca, jego właściwości i kulturowego potencjału”– deklaruje i stosuje w swojej praktyce architektonicznej Gion Caminada.

Tradycyjna konstrukcja wieńcowa to tylko jeden z wielu stosowanych współcześnie systemów konstrukcji drewnianej – tradycyjnych i nowoczesnych konstrukcji z litego drewna czy popularnych konstrukcji szkieletowych. Coraz częściej również w Polsce drewniana powierzchnia ściany stanowi integralną część „drewnianego ciała”.

Tak jest, na przykład, w przypadku regionalnego domu nad jeziorem Czorsztyńskim zbudowanego z pionowych litych płazów projektu arch. Krzysztofa Jaraczewskiego, drewnianej szkieletowej konstrukcji Domu Baby Jagi warszawskiej pracowni Pole Architekci, Domu na Kaszubach projektu arch. Grzegorza Layera, zakopiańskich realizacji biura Karpiel i Steindel czy podkrakowskiego Domu z klocków zaprojektowanego przez Architektura Szyta Na Miarę i złożonego przy zastosowaniu elementów z płyt CLT.

Nie popadajmy jednak w przesadę, nie dajmy się ponieść nazbyt modzie, gdyż „drewno to materiał, który – mimo swych pozornie nieograniczonych zastosowań – nie w każdym miejscu i nie dla każdej funkcji może być użyty. O ile nie lekceważy się jego właściwości. To właśnie przesadne użycie sprawia, że materiał traci nasz szacunek, a tym samym i swoją specjalną wartość” przestrzega Gion Caminada.

Nasze ciało podlega przemianom, jest żywe. Choć jest to tylko przenośnia w odniesieniu do architektury, podobnie dzieje się także w wypadku „ciała” architektury drewnianej. Zmianie podlegają jej estetyka, wyraz, charakter, sposób konstrukcji, logika kształtowania przestrzeni. I dobrze, w ten sposób bowiem architektura może pozostać autentyczna.

 

A. de Rijke, RIBA Research Symposium 2007: Reflections on practice: capturing innovation and creativity, London 2007 [przekład własny].

R. Breuss, When rooms smell…, [w:] Holzbauten timber Structures in Vorarlberg, red. S. Hofmeister, München 2017, s. 33.

Caminada G. “Meaningful Architecture in a Globalised World”. W: The Architect, the Cook and Good Taste, Birkhäuser Basel, 2007, s. 86. tłum. aut.: "(…) certain building traditions have developed over the centuries, and it is these traditions that have created the images. But the image we see is perhaps not the primary one.(…) If we learn to understand these images behind the images, then we also find out how to think about developing the building tradition. Then it is possible to create diversity and new things within the tradition."

 

P. Zumthor, Myślenie architekturą, przeł. A. Kożuch, Kraków 2010 s. 66.

Ibidem.

Ibidem, s. 103.

G.A. Caminada, Drewno potrafi wiele – nie wszystko, „Autoportret” 2015, nr 1 (48), s. 56.

Ibidem.

ZNAJDŹ NAS: