Sztuka, która wychodzi do ludzi

Od 4 do 7 października 2018 roku hala wystawowa w Nadarzynie zapełniła się stoiskami najciekawszych firm z branży wyposażenia wnętrz. Na trzeciej edycji targów Warsaw Home nie mogło zabraknąć Pracowni MebS, która obok prezentowania gotowych wyrobów pokazała również proces ich wykonywania – i to na oczach zaskoczonych zwiedzających. Ten snycerski spektakl niósł ze sobą ważne przesłanie. Zespół Pracowni MebS przypomniał bowiem o ginącym zawodzie snycerzy i o tym, jak cennym zjawiskiem jest współczesne rękodzieło.

2018-12-18 10:59:11

Masywny stół z solidnym blatem, a na nim gruba drewniana deska pokryta ołówkowym szkicem. Tuż obok drugi blat z niemal już gotową rzeźbą i rozstawionymi farbami. I jeszcze sztaluga, w całości pokryta dużym arkuszem papieru, który wprawna ręka projektanta pokrywa misternym rysunkiem… Miłośnicy stylowych dekoracji, którzy odwiedzili największe w Polsce targi wyposażenia wnętrz, spodziewali się raczej statycznych ekspozycji. A tu trafili na stoisko, na którym przez cały czas trwał proces twórczy. Nic dziwnego, że podchodzili, by przyjrzeć mu się bliżej.

 

Ołówek, dłuto i drewno

Oczom zainteresowanych ukazywały się sceny, które na co dzień są udziałem jedynie garstki snycerzy tworzących drewniane dzieła sztuki w niewielkiej Pracowni MebS w Sierakowicach koło Gdańska. Drewniane deski wkrótce miały zamienić się w meblowe fronty lub płaskorzeźby. Jedną z nich mistrzowie snycerstwa wykańczali właśnie powłokami malarskimi. Zainteresowani pokazem widzowie mogli zatem na jednej niewielkiej przestrzeni obserwować cały zakres prac snycerskich: zarówno rzeźbienie i wykańczanie drewnianych detali, jak i projektowanie nowych wzorów na papierze. Ta ostatnia czynność prezentowała się równie spektakularnie, co dwie pozostałe, ponieważ jeden z rzeźbiarzy rozrysowywał na arkuszu szczegółowy widok… Pałacu Kultury! Snycerze z Pracowni MebS nie rzucają słów (projektów) na wiatr, można zatem oczekiwać, że i ten szkic stanie się bazą dla płaskorzeźby. Trudno sobie nawet wyobrazić, jakiego nakładu pracy będzie wymagało ręczne odwzorowanie budynku z tak ogromną liczbą szczegółów…

 

Gabinet w starym stylu

Zwiedzający mieli okazję podziwiać proces powstawania snycerskich arcydzieł, ale także zobaczyli gotowe efekty działań artystów. Na stoisku zaaranżowany został elegancki gabinet z rzeźbionymi meblami, ogromnym stojącym zegarem, rzeźbionymi lampami i przestrzennym obrazem Ostatniej wieczerzy. Zainteresowani mogli przyjrzeć się wyposażeniu gabinetu z bliska, a nawet dotknąć zgromadzonych w nim „eksponatów”. Wystawa wyglądała jak przeniesiona wprost z dawnego pałacu lub dworu, a u niektórych oglądających przywoływała rumieńce ekscytacji na samą myśl o tym, że takie meble mogą zamówić również do swoich domów.

 

Rozmowy o… marzeniach

Właściciel Pracowni MebS, Bartłomiej Jóskowski, spędził wiele godzin na rozmowach z uczestnikami targów, którzy chcieli poznać szczegóły oferty projektowania rękodzieła na zamówienie. Goście zasiadali w zaaranżowanym saloniku, wyposażonym w najnowsze dzieła Pracowni MebS – turkusową kanapę i fotele w stylu ludwikowskim. A jednym z najważniejszych tematów dyskusji było – obok meblarstwa – snycerstwo. Zawód, który w świadomości wielu z nas prawie nie istnieje, jest wymagający i trudny, ale właśnie dzięki niemu powstają dzieła takie, jak prezentowane w Warszawie podczas czterech niezwykłych, październikowych dni.

 

ZNAJDŹ NAS: